niedziela, 16 sierpnia 2015

"Dotyk Julii" - Tahereh Mafi

Tytuł: Dotyk Julii
Tytuł oryginalny: Shatter Me
Autor: Tahereh Mafi
Ilość stron: 336
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
Wydanie polskie: 2014
Wydanie oryginalne: 2011
Ocena: 10/10

Julia Ferrars jest dziewczyną, która posiada niezwykły, aczkolwiek przerażający "dar" - każdy, kto jej dotknie naraża się na szybką, pełną bólu i cierpienia śmierć. Trudno więc inaczej wytłumaczyć, że rodzice czym prędzej oddali ją do zakładu dla osób obłąkanych, gdzie spędziła dokładnie 264 dni w towarzystwie 4 ścian, 1 okna i 1,5 metra kwadratowego powierzchni. Do czasu, gdy pojawił się jej współwięzień współlokator. 


      Jak wiecie, poprzednia książka, za jaką się zabrałam, czyli "Powiedz wilkom, że jestem w domu" autorstwa pani Brunt  *klik* (lekko mówiąc) nie przypadła mi do gustu, dlatego teraz postanowiłam wziąć się za coś bardziej sprawdzonego, coś, na co miałam ochotę już od dłuższego czasu, a mianowicie "Dotyk Julii" Tahereh Mafi. Tę książkę polecali mi dosłownie wszyscy - gdzie tylko się nie znalazłam, tam powieść tej autorki otrzymywała bardzo wysokie noty, była wychwalana za swoją nietypowość i oryginalność, a pomysł autorki opisywany w samych superlatywach. Nie muszę więc chyba wyjaśniać, że ogromnie mnie zaciekawiła historia dziewczyny, która zabija dotykiem i czym prędzej po nią sięgnęłam. Co z tego wyszło - sami widzicie.
     Styl pisania Tahereh Mafi jest... oryginalny. Sama nie wiem, jakich słów użyć, by go opisać - może niezwykle emocjonalny, może po prostu piękny, może niesamowicie elokwentny... a może po prostu taki, który pozwalał wczuwać się w akcję tak, jakbyśmy sami byli jej bohaterami. Myśli głównej bohaterki zostały przedstawione w zupełnie inny sposób, niż zazwyczaj można spotykać: słowa są przekreślone, co dodaje smaczku oprawie wizualnej. Możemy zauważyć, o ile różnią się przemyślenia Julii od tego, co wypowiada, w jakiej podwójnej osobowości żyje, by zachować tajemniczość i "chłód", jaki od niej bije. Mimo, że na zewnątrz wygląda na osobę, którą ciężko do czegokolwiek przekonać, w środku uważa się za potwora, którego trzeba natychmiast zlikwidować i nie ma przed tym żadnych skrupułów.
     Pomysł, jaki autorka miała na książkę naprawdę zasługuje na ogromne brawa. Nie uświadczymy tutaj schematów, przewidywalności, nudy czy rozdrażnienia, a nawet infantylnych bohaterów, jakich jest pełno w typowych młodzieżówkach. Julia jest bardzo silną, odważną osobą, która nie daje się wrobić w byle co, ale chłodno myśli i w trudnych sytuacjach potrafi zachować zimną krew. Za to bardzo ją polubiłam, ponieważ nie jest jedną z tych głupiutkich, biednych dziewczynek, tylko potrafi pokazać, na co ją stać. Adam również przypadł mi do gustu, choć może nie jest jakąś bardzo dobrze wykreowaną postacią, to mimo wszystko miał w sobie parę cech, które mnie zaciekawiły i z chęcią przeżyłabym dalszą historię z nim oraz z jego cudownym bratem, Jamesem. Zbytnio nie lubię obecności dzieci w książkach, ale tutaj dziesięcioletni James naprawdę nie należał do rozkapryszonych beks, tylko cierpliwie znosił wszystkie trudy, jakich przyszło mu doświadczyć. Chyba nie będę się już więcej na ich temat rozpisywać - bohaterowie naprawdę wykonali bardzo dobrą robotę, polubiłam nawet oryginalny humor Kenji'ego i dziwne poglądy Warnera. Szczerze? Nie mogę się doczekać, kiedy powrócę do ich świata i na nowo zatopię się w tym dystopijnej historii.
     Podsumowując, książka bez żadnych wątpliwości ląduje na liście moich ulubionych. Postacie, historia, styl pisania po prostu pokochałam od pierwszego wejrzenia i naprawdę trudno było mi się z nimi rozstać, dlatego żałuję, że nie mam przy sobie kolejnego tomu, by dowiedzieć się, co wydarzy się dalej. To dziwne, ponieważ naprawdę  nie mam jej nic do zarzucenia, co nie zdarza się nawet przy najlepszych powieściach, z jakimi się spotkałam. Uważam, że powinien przeczytać ją każdy, kto kiedykolwiek wahał się nad jej kupnem, każdy, kto chce się przekonać do fantastyki i w ogóle każdy, który ma na to ochotę. Polecam całym sercem, wiem, że na pewno długo o niej nie zapomnę :)
Patty

56 komentarzy:

  1. Kocham całą trylogię a najbardziej Warnera <3
    I oczywiście nie mogę się doczekać serialu!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie serial? No cóż, nie mogę pozostać obojętna ^^

      Usuń
  2. 'Dotyk Julii' to jedna z moich zdecydowanie ulubionych serii <3 To chyba głównie przez cudownych bohaterów i oryginalny styl pisania, który tak idealnie portretuje emocje Julii. Świetna recenzja, pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę się doczekać, kiedy sięgnę po następną część, potem zobaczymy ;)
      Dzięki za miłe słowa!

      Usuń
  3. Cała seria mi się podobała, ale ostatni tom był absolutnie fenomenalny. Zachwycił mnie szczególnie język Tahereh, jego niesamowita, emocjonująca poetyckość. Niestety bardzo rzadko można coś takiego spotkać we współczesnej literaturze.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, teraz autorzy bardzo stawiają na to, by swą książkę napisać jak najprościej i jak najbardziej "potocznie". Styl Tahereh bardzo mile mnie zaskoczył, szczerze mówiąc właśnie dzięki niemu tak bardzo wciągnęłam się w czytanie.

      Usuń
  4. Nie czytałam, ale mam zamiar kiedyś spróbować :D
    http://czytanienaszymzyciem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. "Dotyk Julii" to seria, którą bardzo chcę przeczytać. Czekam jednak na trzytomowe wydanie. Myślę, że będzie fajnie się prezentować na mojej półeczce ;)

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trylogia w jednym tomie została już wydana, widziałam w Empiku i jest cudowna *.*

      Usuń
  6. Zacznę od tego, że przepraszam za tak spóźniony komentarz <3 :c
    Po drugie, "dar" Julii trochę mnie denerwuje, bo to strasznie mi się kojarzy z Rogue z X-men'ów - ona miała taki sam dar, tylko filozoficznie ludziom odbierała energię życiową a mutantom moc ^^ Znaczy, chwilowo. No nieważne. Komiksowy nerd.xd

    Po "Dotyk Julii" chciałam sięgnąć już dawno, ale nigdy ta chęć jeszcze nie kazała mi iść do księgarni i kupować. Może to ta niechęć, o której pisałam wyżej, nie wiem.. Mam zamiar jednak wkrótce to nadrobić, bo mam w planach nadrobienie wszystkich starszych i popularnych serii, a dopiero później zabieranie się za te nowsze. I w przerwach jednotomówki :P
    Bardzo zaciekawiłaś mnie oryginalnym sposobem pisania autorki :)
    Nie wiem co więcej napisać. Ah, mój portfel Cię nienawidzi <3 XD :P
    Ja za to uwielbiam Twój blog i nie mogę się doczekać kolejnych postów <3
    Wait, jaki Adam? Pff. A Peeta, well, Josh? Pff. To na pewno nie dobra seria, bo ni ma Peety.
    wyspa-ksiazek1.blogspot.com :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julia po prostu zabijała dotykiem - puf! i nie żyje. Całkiem ciekawe posunięcie, lepsze niż te całe inne bronie, jakie wymyślili tam, gdzie ją trzymali ^.^
      Ja się cieszę, że te popularniejsze serie mam już za sobą (nooo, prawie :p), bo jeszcze parę miesięcy temu nie czytałam ani "Igrzysk" ani niczego...
      Ojej, dzięki za miłe słowa <3

      Usuń
  7. Całą trylogia jest świetna :D

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam całą serię, jednak absolutnie kocham trzecią część :D. Też nie przepadam za dziecięcymi bohaterami, chyba że faktycznie wnoszą coś nowego do fabuły, jednak najczęściej mam wrażenie, że autor chce mi zagrać na emocjach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do niedawna ich nie lubiłam, ale teraz i w "Dotyku Julii" i w "Dziewczynie ognia i cierni" bardzo je polubiłam <3 Gorzej jak są takie rozkapryszone, wiecznie płaczą itd, ale jak są w miarę normalne to da się je polubić ^^

      Usuń
  9. Mi również bardzo spodobała sie ta książka, lecz niestety Sekret Julii, był jak dal mnie słaby. I coś nie mogę się przełamać i sięgnąc po ostatnią część..

    http://secondlife-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Postaram się sięgnąć po ta książkę.
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Cała trylogia jeszcze przede mną, chciałabym ją kiedyś przeczytać. ;) Jestem naprawdę ciekawa tej książki, niemal wszyscy wychwalają jej oryginalność i styl pisania Tahereh Mafi... Lubię oryginalność. :P Mam jednak pewne obawy przed tą powieścią. Mam wrażenie, że w jakiś sposób styl, jakim została napisana, będzie podobny do Delirium. A za Delirium, łagodnie mówiąc, nie przepadam. :/ Kiedyś się jeszcze o tym przekonam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Styl pani Oliver, autorki "Delirium", jest bardziej... poetycki, taki wyszukany, a tutaj Tahereh używa prostych słów, jednak użytych w niesamowity sposób. Nie wiem, czy dobrze wyjaśniłam, ale nie wahaj się, czytaj, musisz sama się przekonać ^^

      Usuń
    2. Och, to jestem trochę uspokojona. :D Przynajmniej teraz mam większą ochotę na Dotyk Julii. :D Ale pewnie minie jeszcze spooroo czasu, zanim ta powieść trafi w moje ręce. :P

      Usuń
  12. "Dotyk Julii" czytam obecnie i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę sięgnąć! Koniecznie! Słyszałam tyle dobrego o tej książce, że czuję się jak ostatnia osoba która jej nie przeczytała :(
    Tak BTW- zorientowałam się, że nie obserwuję Twojego bloga. Naprawiłam błąd :)
    Pozdrawiam ( już dzisiaj nowa recenzja! ) serdecznie :*
    http://my-life-in-bookland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest źle, jeszcze miesiąc temu czułam się jak ostatnia osoba, która nie przeczytała "Igrzysk śmierci", a teraz mogę się poszczycić ich znajomością ;D
      Ojej, dziękuję :* Na pewno wpadę :*

      Usuń
  14. Hm, ja tam się spotkałam z różnymi opiniami na temat tej serii. Jakoś ani do fabuły, ani do bohaterów mnie szczególnie nie ciągnie, ale książkę mam w planach. Kiedyś tam :P.
    A dzieci w książkach też nie lubię. Znaczy ja tam ogólnie dzieci nie lubię, więc xD.
    Jednak bardzo lubię element zaskoczenia w powieściach, bo jednak czytelnika, który czyta dużo trochę trudniej zaskoczyć, a skoro chwalisz że oryginalna...
    No zobaczymy, ale kupiłabym serię dla samych okładek <3. :P
    City of Dreaming Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładki są cudowne *.* Jak tylko je zobaczyłam wiedziałam, że muszę mieć tę trylogię, choćby nie wiem co :D
      Ja tam nie wiem, czy czytam tak dużo, ale wydaje mi się, że oryginalna :P
      Mam nadzieję, ze sięgniesz ^^

      Usuń
  15. Chyba będę tutaj w mniejszości, ale mi książka w ogóle nie podpasowała. Ani styl autorki, ani bohaterowie nie spełnili moich oczekiwań (których i tak miałam niewiele), ale i tak najbardziej denerwował mnie przesłodzony wątek miłosny. Cóż, po prostu to nie książka dla mnie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swoje zdanie, ja teraz czytam osławione "Mroczne umysły" i mi się nie podobają, więc...

      Usuń
  16. Czytałam Dotyk Julii jakiś rok temu. Owszem, bardzo miło przy niej spędziłam czas, jest to fantastyczna lektura, ale nie wniosła nic do mojego życia, żeby zostać moją ulubioną. Nie mogę się doczekać serialu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo, choć dałam jej 10/10, nie przebije Harry'ego ani Igrzysk ^^

      Usuń
  17. Uwielbiam <3 Uwielbiam <3 Uwielbiam <3 Seria o Julce jest naprawdę świetna :* A tą genialną historię dopełnia oryginalny styl autorki ;) Ta książka ma tyle plusów, począwszy od zachwycającej okładki i na zaskakujących zwrotach akcji kończąc ;) Cieszę się, że i Tobie ta pozycja przypadła do gustu ;)
    Przesyłam pozdrowienia i uściski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że po przeczytaniu całej trylogii będę miała o niej podobne zdanie ^^

      Usuń
  18. To już druga recenzja tej książki, którą dziś czytam - jak ja się cieszę, że nabyłam ją za 7 zł! Z tym, że lektura jeszcze przede mną i mam coraz większego smaczka ^^ Właśnie to przekreślanie mnie zaintrygowało... To może być ciekawe! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za 7 zł?! Gdzie?! Jeśli chodzi o przekreślanie, to czasem irytujące jest to, że bohaterka myśli (przekreślone) "dotknijcie mnie", a mówi "nie dotykajcie mnie". No cóż.

      Usuń
  19. Ostatnio byłam w bibliotece. Już miałam wypożyczyć "Dotyk Julii", ale zobaczyłam "Starter", na który miałam większą ochotę i jednak wypożyczyłam tę książkę. Staram się nie wypożyczać więcej niż trzech pozycji na raz, więc powieść pani Mafi musi jeszcze trochę poczekać. Ale mam nadzieję ją niedługo faktycznie dorwać, bo jesteś kolejną osobą, która poleca "Dotyk Julii". :D

    Bo kocham czytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mogę wypożyczać TYLKO trzy pozycje na raz, więc i tak masz lepiej :D Mam nadzieję, że przy następnej wizycie w bibliotece sięgniesz po tę książkę... ale w sumie ja też wybrałabym "Starter" gdybym mogła ^^

      Usuń
  20. Wow, w takim razie muszę nabyć serię jak najszybciej ;) I może nawet skuszę się na trylogię zawartą w jednym tomie? ;)
    Mój biedny portfel... Na razie się jedynie na mnie focha, ale pewnie kwestią czasu jest jak odmówi mi posłuszeństwa ;/

    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam trylogię w jednym tomie i... kocham... Zszywana, piękna, ta czcionka... <3

      Usuń
  21. Właśnie niedawno skończyłam czytać ostatni tom, "Dar Julii" i kocham całą tą trylogię. Najbardziej chyba styl pisania Tahereh Mafi, niesamowity, magnetyzujący i nietypowy. Bohaterowie też świetni, a Warner... Kocham go. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie wiem, co wszyscy widzą w Warnerze - jest okej, ale co poza tym ;)

      Usuń
  22. Jeszcze nie przeczytałam tej serii, ale chyba zażyczę sobie tę trylogię na święta, nie da się przejść obojętnie obok tych wszystkich pozytywnych opinii :)

    Weronika z lubieduzoczytac.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do świąt jeszcze dużo czasu, więc życzę Ci, byś przeczytała ją wcześniej ^^

      Usuń
  23. Nie przepadam za taką tematyką, ale do tej serii mnie ciągnie. Bardzo chętnie przeczytam :)

    http://przy-goracej-herbacie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba ^^

      Usuń
  24. Dzisiaj przyszła do mnie cała seria w jednym tomie od Otwartego. Zaczęłam "Dotyk Julii" i jak na razie jestem oczarowana <3 Mam nadzieję, że reszta także będzie dobra ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę trylogii, ja sama nie wiem, kiedy będzie mi dane sięgnąć po następną część :c

      Usuń
  25. A mi jakoś nie spodobała się ta książka. Sama nawet nie wiem dlaczego. Ostatnio widziałam ją w bibliotece i zastanawiałam się, czy nie przeczytać jej jeszcze raz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, jeśli masz ochotę, może bardziej Ci przypasuje ^^

      Usuń
  26. Skoro tak polecasz, to muszę w końcu przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Przeczytałam całą serię i muszę przyznać, że jest jedną z moich ulubionych :D Takiej bohaterki jak Julia jeszcze nie było i to mnie mile zaskoczyło. Poza tym.. Warner :D Jak go nie lubić? :D
    Mam nadzieję, że cała trylogia spodoba Ci się i wierz mi Tahereh Mafi jeszcze niejednokrotnie Cię zaskoczy ;)

    Poza tym, świetna recenzja! :)

    www.ja-ksiazkoholik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pfff, co do Warnera to mam naprawdę mieszane uczucia... ale zostały mi jeszcze dwie części i może moje nastawienie do niego się zmieni ;)
      Dzięki za miłe słowa ^^

      Usuń
  28. "Dotyk Julii" już długo mnie prześladuje, oj tak. Zmotywowałaś mnie do tego, żebym w końcu się za tą książkę zabrała, więc postaram się jak najszybciej ją przeczytać. ^^ Nie irytująca główna bohaterka? Już mi się podoba! :D Okładka też piękna, bardzo mi się podoba. :)
    Masz bardzo przyjemny styl, świetnie się czyta! Zostaję na zawsze!
    Pozdrawiam. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa, bardzo mi miło powitać Cię w gronie czytelników tego bloga ^^ (tak, wiem, powtórzyłam dwa razy 'miły')
      Mam nadzieję, że niedługo po nią sięgniesz i zatopisz się w tym cudownym świecie ;)

      Usuń
  29. Tehereh Mafi napisała jedną z najpiękniejszych dystopii młodzieżowych, nic tylko czytac - a teraz jak weszło na rynek tak cudne, kolekcjonerskie wydanie (wszystkie tomy w jednym) po prostu trzeba kupić ;)
    www.lustrorzeczywistosci.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę się już powtarzać nad cudownością tego wydania - powiem po prostu, że nie mogę doczekać się "Sekretu..." ;)

      Usuń
  30. Uwielbiam całą serię o Julcę, jej przemyślenia i niewypowiedziane zdanie uderzają w czytelnika z siłą młota. Naprawdę uwielbiam mieszankę emocji, romansu, nadnaturalnych mocy, jaką zafundowała autorka. Warner <3

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  31. ,,Dotyk Juli'' przeczytałam już dawno, niestety jeszcze w starej wersji okładkowej. Uwielbiam całą trylogie! Warner <3 Pozdrawiam
    http://luna-miedzy-ksiazkami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń