źródło: www.matras.pl |
Tytuł oryginalny: The Hunger Games
Autor: Suzanne Collins
Ilość stron: 352
Wydawnictwo: Media Rodzina
Wydanie polskie: 2012
Wydanie oryginalne: 2011
Ocena: 10/10
Opis książki: (www.matras.pl)
"Igrzyska śmierci", tom pierwszy bestsellerowej trylogii Suzanne Collins, trafia do kin! To opowieść o świecie Panem rządzonym przez okrutne władze, w którym co roku dwójka nastolatków z każdego z dwunastu dystryktów wyrusza na Głodowe Igrzyska, by stoczyć walkę na śmierć i życie.
Bohaterką, a jednocześnie narratorką książki jest szesnastoletnia Katniss Everdeen, która mieszka z matką i młodszą siostrą w jednym z najbiedniejszych dystryktów nowego państwa. Katniss po śmierci ojca jest głową rodziny – musi troszczyć się, by zapewnić byt młodszej siostrze i chorej matce, a już to zasługuje na miano prawdziwej walki o przetrwanie...
"Igrzyska śmierci" to książka, która w wielu rankingach zajmowała pierwsze miejsca. Rozpoczynając jej lekturę, poddawałam w wątpliwość, czy naprawdę jest taka wspaniała, jak wszyscy twierdzą. Szczerze mówiąc, na początku mnie nudziła i zamierzałam nawet przedwcześnie ją skończyć. Nie wiedziałam wtedy, jaki błąd popełniam.
Szesnastoletnia Katniss Everdeen jest jedną z bardzo nielicznych głównych bohaterek, które non stop nie użalają się nad sobą. Dziewczyna dobrze wie, w czym jest dobra, zna też swoje słabości, a nie stara się udowadniać, jaka to ona biedna, że musi występować w Igrzyskach. Taka postawa ogromnie mi się podobała, bo w sumie w większości książek musimy borykać się z infantylnymi, głupimi dziewczynkami, które w połowie książki dowiadują się, że mają ogromne, nadprzyrodzone moce i... resztę dopowiedzcie sobie sami.
Peeta Mellark od tej pory wkracza na krótką listę moich ulubionych męskich bohaterów. Po prostu go uwielbiam, jest chyba najbardziej idealnym przedstawicielem Dwunastego Dystryktu, jakiego mogli sobie wymarzyć. Urzekł mnie swoim zachowaniem podczas igrzysk, zawsze był opanowany i nie panikował, doskonale odgrywał swoją "rolę", by zdobyć serca mieszkańców Panem. Dodatkowo Historia "chłopca od chleba" z jego udziałem jest naprawdę piękna, szczerze uśmiechałam się z zachwytu, gdy o niej czytałam.
Gale za to nie przypadł mi za bardzo do gustu. Mimo, że było go tu troszeczkę mało, denerwowało mnie jego podobieństwo do Katniss, również biedny, również polował. Peeta był zupełnie inny, znajdował się w odmiennej sytuacji, co dodawało smaczku powieści. Natomiast Gale...
Styl pisania autorki chwyta za serce od pierwszego rozdziału. Pani Collins idealnie opisuje smutne, aczkolwiek i radosne wydarzenia - czujemy się tak, jakbyśmy sami je przeżywali. Praktycznie w każdym rozdziale spotykamy się z ogromnymi zwrotami akcji czy przerażającymi śmierciami, które wywracają świat powieści do góry nogami.
Podzielone na dwanaście dystryktów państwo Panem jest jak każde inne w prawdziwym świecie - rząd, który nie zawsze podejmuje dobre decyzje, prawo, które mimo swojej ostrości jest dalej łamane... brzmi znajomo? Organizowane co roku Głodowe Igrzyska służące jedynie rozrywce mieszkańców państwa są wystarczającym przykładem na niesprawiedliwość niektórych poczynań.
Wiem, że mogłabym powiedzieć o tej książce o wiele więcej, na przykład o całej brutalności Igrzysk, o Effie i Haymitchu, o okrutności innych trybutów, ale nie wiem, w jakie słowa to ubrać.
Podsumowując, oceniam tę pozycję na najwyższą ocenę. Jeszcze nigdy po przeczytaniu zwykłego pliku kartek nie miałam w głowie tylu pytań. Polecam ją WSZYSTKIM, którzy jeszcze nie czytali, choć sama czuję się jak ostatnia osoba, która to zrobiła.
WIEDZCIE, ŻE KOCHAM TĘ KSIĄŻKĘ CAŁYM SERCEM!
Patty
Dobrze, że nie odłożyłaś tej książki na początku, bo akcja rozkręca się z czasem, ale to już przecież wiesz :D Igrzyska to jedna z moich ulubionych książki są naprawdę cudowne :>
OdpowiedzUsuńhttp://secretsofbooks.blogspot.com/
Na samym początku strasznie mnie nudziła i zastanawiałam się, co w tym ludzie widzą :D Ale kiedy tylko przeczytałam kilka rozdziałów, moja opinia drastycznie się zmieniła :) Teraz "Igrzyska..." są moją ulubioną trylogią wszechświata!
UsuńPozdrawiam!
Kupiłam ostatnio tą książkę i mam wielką ochotę wkrótce się za nią zabrać :) :)
OdpowiedzUsuńWkrótce? Teraz czytaj :D
UsuńPozdrawiam!
Książka cudowna, kiedy czytałam kilka lat temu, pierwszy tom mnie nużył, może byłam za młoda, ale jak po czasie sięgnęłam po kolejne, to się zakochałam! A Kosogłos jej po prostu mega !
OdpowiedzUsuńpozdrawiam http://secondlife-books.blogspot.com/
"Kosogłos" to po prostu CUDO! "Igrzyska..." w zasadzie czytałam dosyć dawno, ale że bardzo mi się spodobały, postanowiłam podzielić się z Wami moją opinią :) W rzeczywistości mam już za sobą całą trylogię :D
UsuńPozdrawiam!
Dziękuję za uznanie, ale niestety nie biorę udziału w Liebster Blog Award.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! :)
Kocham całą serię <3. Czytaj jak najszybciej kolejne tomy, bo czekam na twoją opinię.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :*
cynamonkatiebooks.blogspot.com
Całą trylogię mam już przeczytaną, postanowiłam dodać recenzję, abyście mogli poznać moją opinię na jej temat :) Jest cu-do-wna!
UsuńPozdrawiam!
Czytałam jakiś czas temu i oczywiście ogromnie mi się cała trylogia podobała. Niestety nie oglądałam filmów.. a przynajmniej ekranizacji trzeciego tomu :s Ale wakacje są, czas nadrabiania zaległości ^^
OdpowiedzUsuńObserwuję i będę zaglądać, bo widzę, że wybierasz fajne książki c:
LimoBooks :)
Fajne? Miło wiedzieć, że mamy podobne gusta ^^ Ja też nie oglądałam filmów, ale może kiedyś nadrobię :)
UsuńPozdrawiam!
Moja koleżanka ją czytała. Sądzę,że i ja również w możliwie niedalekiej przyszłości po nią sięgnę 😉.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
http://i-think-this-book-is-funny.blogspot.com/
Sięgaj jak tylko będziesz mogła :)
UsuńPozdrawiam!
Ja podczas drugiego Read Week'a na moim blogu zabiorę się za "W pierścieniu ognia" :)
OdpowiedzUsuńNie wiem czemu, ale ja się aż tak nie ekscytuję tą trylogią. Fajnie wykreowany świat i bohaterowie, ale nic więcej jak dla mnie :)
Zaczekaj do "Kosogłosa", potem się rozkręci :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Chyba w końcu muszę zabrać się za całą trylogię :) po obejrzeniu filmów nie miałam na to ochoty, a skoro książki a i tak stoją na mojej półce to warto w końcu zapoznać się ze stylem pisania autorki :)
OdpowiedzUsuńFilmy to co innego :P Nie oglądałam, ale raczej nie mają w sobie tej magii...
UsuńPozdrawiam!
Dobrze, że się nie poddałaś i przeczytałaś do końca! "Igrzyska śmierci" to jedna z najlepszych książek, jakie miałam okazję przeczytać :)
OdpowiedzUsuńChciałam się poddać, ale pomyślałam: "najlepsza trylogia ever, a ja nie dokończę"? To chyba była największa motywacja ^.^
UsuńPozdrawiam!
No jasne, team Peeta! :D
OdpowiedzUsuńA jak inaczej :D
UsuńWszyscy tak zachwalają tę książkę, a ja jakoś wciąż nie mogę się skusić, by ją przeczytać. Przytłacza mnie jej utrzymująca się wciąż popularność, ech, ale pewnego dnia na pewno nadrobię tę pozycję, może i zapałam do niej miłością?
OdpowiedzUsuńhttp://leonzabookowiec.blogspot.com/
Naprawdę warto, nie wahaj się :)
UsuńPozdrawiam!
Witam! Nominuję cię do LBA :) Szczegół znajdziesz w linku poniżej. Zapraszam do zabawy! :)
OdpowiedzUsuńhttp://zaczytanakarolcia.blogspot.com/2015/07/liebster-blog-award.html
Bardzo dziękuję za uznanie, jednak nie biorę udziału w LBA :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
To prawda, w budowaniu napięcia Collins jest niezrównana. Ja również sięgnęłam po "Igrzyska" stosunkowo niedawno i nie mogę przestać zachwycać się talentem autorki. Przede mną jeszcze "Kosogłos", mam nadzieję, że będzie tak wspaniały, jak poprzednie części. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Kalorka czyta
"Kosogłos" nie będzie tak wspaniały... będzie NAJWSPANIALSZY!
UsuńPozdrawiam :)
Uwielbiam całą trylogię - stała się jedną z moich ulubionych! :)
OdpowiedzUsuńTrudno jej nie polubić ^^
UsuńPozdrawiam!
A ja się przyznam, nie czytałam tej trylogii. Czy to grzech?:(
OdpowiedzUsuńGrzech nie, lecz bierz się za nią jak najszybciej ^.^
UsuńCzytałam ją podczas pobytu w USA i muszę przyznać, że niesamowicie mnie wciągnęła! Na kilka godzin zapomniałam o wszystkich problemach i odleciałam do innego świata wraz z bohaterami :)
OdpowiedzUsuńO tak! To jedna z najlepszych (o ile nie najlepsza) trylogii jakie czytałam :D Wciąga niesamowicie i gdyby nie to, że nie miałam wszystkich tomów pod ręką od razu, to pochłonęłabym je w kilkanaście godzin ;d
OdpowiedzUsuńCzekam teraz na drugą część "Kosogłosa" :) A Ty jesteś już po lekturze wszystkich części? :D
Tak, jestem już po lekturze wszystkich tomów i z dumą mogę uznać tę trylogię za swoją ulubioną ^^
UsuńKocham, uwielbiam. Cudowna książka, która potrafi zawładnąć umysłem. Trudno o niej zapomnieć. Różne książki miną, ale ,,Igrzyska" pozostaną.
OdpowiedzUsuńNich los zawsze Ci sprzyja, Patty. ;)
Pozdrawiam,
Kania Frania
www.kaniafrania.blogspot.com
Cała trylogia jest naprawdę świetna i należy do moich ulubieńców, więc w ogóle nie dziwi mnie Ywój zachwyt nad pierwszą częścią ;)
OdpowiedzUsuńhttp://zapachstron.blogspot.com/